34.

30.8.2016 | Od Autorki
Planuję przenieść bloga. Pojawi się prawdopodobnie pod adresem, który swojego czasu wykupiłam na założenie portfolio. Mylog ostatnio mnie rozdrażnił. W sumie nie jestem pewna jak to pogodzę, ale powoli prace idą do przodu. Kto wie. Może otworzę mojego świeżutkiego bloga jeszcze przed swoimi dwudziestymi czwartymi urodzinami? :)

33.

21.7.2016 | Od Autorki
No i nie udało się. Pomimo rozmowy kwalifikacyjnej nie przeszłam rekrutacji. Z jednej strony trochę mi przykro, a z drugiej sama nie wiem... Może to znak, że nie ma co zmieniać profesji tylko dać z siebie wszystko i kto wie... Może w końcu otworzę swój własny graficzny biznes. Ostatnio robiłam sporo zleceń dodatkowych i portfolio się nieco rozrasta. 

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.  
Przynajmniej taką mam nadzieję.

32.

4.7.2016 | Od Autorki
Ostatni miesiąc przypominał trochę rollercoaster. Sama nie wiem czy za nim nadążałam, ale wygląda na to, że czas się trochę uspokoić, zwolnić może. Przede mną perspektywa zmiany pracy. Co prawda nie w zawodzie, ale wiem, że w swojej pracy nie mam co liczyć na podwyżkę, albo awans. Tak niestety prosperują małe firmy. Co z tego, że za pół roku będę inżynierem... To tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia. Skoro chcę coś odłożyć, to muszę trochę zanurkować w nieznane. Dać sobie możliwość. Nie wiem... Piszę tutaj o tym, bo trochę się tym faktem stresuje. Może trochę się boję? To wcale nie takie proste jak wszyscy dookoła mnie mówią. Tylko że... Jak nie teraz to kiedy?
I tak w kółko. 
Tak bardzo, bardzo, BARDZO nie lubię być dorosła.

31.

1.6.2016 | Od Autorki
Moje obie koleżanki w biurze ostatnio miały wizyty u dietetyczki. Może to mnie zmobilizuje do powrotu do diety. Niby nie przytyłam przez ten czas jak trochę sobie folgowałam, ale czuje się taka... winna... Hah :D Potrzebuję mobilizacji T^T.

30.

31.5.2016 | Od Autorki
Dzisiaj urodziny mojego Taty. Nie mam pojęcia co mogłabym mu z tej okazji kupić. Mam jeszcze prawie dwa tygodnie na wymyślenie, bo dopiero za dwa tygodnie zjedzie z budowy (z drugiego końca Polski) i dopiero wtedy będę mogła wręczyć mu prezent. W tym roku myślę nad czymś skromnym, bo w przyszłym roku na jego 50-tkę prawdopodobie porządnie się wykosztuję. W końcu nie co roku obchodzi się "półwiecze". :) A może Wy macie jakiś dobry pomysł na prezent dla takiego poczciwego mężczyzny w rozkwicie wieku? :D 

Ostatnio jestem jakaś taka... Zestresowana, zmęczona. Niby nie mam zbyt dużego nawału pracy, a jednak cały czas czuję jak ktoś mi z czymś w kark dmucha. Nienawidzę tego uczucia. Może jak już w sesji postawię ostatnią "kropkę nad i", to wtedy trochę tego stresu mnie opuści? Who knows.

Zamarzyły mi się ostatnio markery COPIC. Nie należą do najtańszych, ale jak sukcesywnie będę sobie kupować po parę sztuk miesięcznie (na ile mi wypłata pozwoli) to może nie pójdę z torbami. Jak sądzicie? ;) 

A i fajnie by było gdybym znalazła czas na skończenie swojego portfolio i zabranie się do roboty, bo mój Pentax się kurzy. Ehh.



50tka (1)blog (1)detoks (1)dieta (3)fitness (1)fotografia (2)gmo (1)grafika (2)informatyka (1)markery copic (1)marzenia (1)metabolizm (1)mobilizacja (1)nowe życie (1)od autorki (4)orbitrek (1)pamiętnik (3)pokój (1)portfolio (2)praca (2)prezenty urodzinowe (1)przemeblowanie (1)rozmyślania (1)sesja zdjęciowa (2)sport (1)studia (3)szablony na bloga (3)webdesign (2)wiedźmin 3 (1)wspólne mieszkanie (1)zdjęcia (1)zdrowa żywność (1)zdrowe odżywianie (1)zdrowie (1)zimowa chandra (1)życie (2)